sobota, 24 października 2015

Jesienne smuteczki

Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio bardzo często łapię doła. Zdarza mi się na kogoś bez powodu nawrzeszczeć, albo rozpłakać, jak małe dziecko. Cały czas jestem padnięta i nie chce mi się nic robić. I jeszcze ten ciągle powracający katar i kaszel... I co teraz? Nie wiem jak u Was, ale ja moje jesienne smuteczki zwalczam sportem. Ja akurat gram w piłkę nożną, tańczę hip-hop i zumbę, gram w tenisa i biegam. Sport towarzyszy mi od małego. A co, jeśli niektórzy nie mają predyspozycji na sportowca? Nic nie szkodzi! Wystarczy, że weźmiecie aparat i pójdziecie na spacer np. do lasu, albo do parku. Wiecie ile frajdy sprawia bieganie z aparatem z miejsca na miejsce i robienie fotek nawet zwykłym liściom? Wystarczy trochę wyobraźni. Fotografia Cię nie kręci? W takim razie nic się nie stanie jak wstaniesz wcześnie rano i pójdziesz na grzybobranie. Uwaga! Budzik nie gryzie. Oczywiście na jesienne smuteczki nie tylko sport działa. Czytanie dobrej książki, rysowanie, ewentualnie oglądanie filmu, czy wyjście do galerii z paczką przyjaciół, na których widok od razu humorek się poprawia. Piszcie w komentarzach jakie są wasze sposoby na jesienne smuteczki.

3 komentarze:

  1. Czytanie książek, słuchanie muzyki i pisanie z koleżanką na fb :D
    //WhiteTiger

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oczywiście!
      // Princess of Darkness, BlackTiger

      Usuń
    2. WhiteTiger & BlackTiger :* <3

      Usuń