Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio bardzo często łapię doła. Zdarza mi się na kogoś bez powodu nawrzeszczeć, albo rozpłakać, jak małe dziecko. Cały czas jestem padnięta i nie chce mi się nic robić. I jeszcze ten ciągle powracający katar i kaszel... I co teraz? Nie wiem jak u Was, ale ja moje jesienne smuteczki zwalczam sportem. Ja akurat gram w piłkę nożną, tańczę hip-hop i zumbę, gram w tenisa i biegam. Sport towarzyszy mi od małego. A co, jeśli niektórzy nie mają predyspozycji na sportowca? Nic nie szkodzi! Wystarczy, że weźmiecie aparat i pójdziecie na spacer np. do lasu, albo do parku. Wiecie ile frajdy sprawia bieganie z aparatem z miejsca na miejsce i robienie fotek nawet zwykłym liściom? Wystarczy trochę wyobraźni. Fotografia Cię nie kręci? W takim razie nic się nie stanie jak wstaniesz wcześnie rano i pójdziesz na grzybobranie. Uwaga! Budzik nie gryzie. Oczywiście na jesienne smuteczki nie tylko sport działa. Czytanie dobrej książki, rysowanie, ewentualnie oglądanie filmu, czy wyjście do galerii z paczką przyjaciół, na których widok od razu humorek się poprawia. Piszcie w komentarzach jakie są wasze sposoby na jesienne smuteczki.
Czytanie książek, słuchanie muzyki i pisanie z koleżanką na fb :D
OdpowiedzUsuń//WhiteTiger
No oczywiście!
Usuń// Princess of Darkness, BlackTiger
WhiteTiger & BlackTiger :* <3
Usuń